30 września 2003


Aaaaaah, miła długa przerwa, minuta na odpoczynek, śniadanie w łóżku, dzień na zakupy, granie w gry video z braćmi, pobudka o 12-tej, pierwszej, drugiej po południu...zatem wstawanie kiedykolwiek miałem ochotę. [...] Samotny lot do Europy i samotna niekończąca się praca, samotny straszny występ w MTV, wszystko samemu, i...zjawia się reszta zespołu, spotykam się z moją prawdziwą mamą[...], 9-cio godzinna jazda z Niemiec do Paryża, spostrzeżenie że jechaliśmy 4 godziny w złym kierunku, zespół zagubiony w czterech różnych krajach, wynajędy samochód rozpędzony do 250 km/h na Autobahnie, tłum w rzymskich ruinach, spotkanie z Lifehouse, Avril Lavigne, fanami z całej Europy, picie późnym wieczorem w Szwecji, milion zdjęć, milion akustycznych występów, milion wyrywających ze snu telefonów, dzień wolnego w końcu, a teraz szansa na spojrzenie na to wszystko i śmiech, bezcenne. Cześć wszystkim ![...] Zaczynamy.


Wszystko zaczęło się od podróży samolotem do Kolonii w Niemczech. Byliśmy gotowi do lotu. Kiedy wzbijaliśmy się w górę, samolot gwałtownie zawrócił i usłyszeliśmy ostry zgrzyt hamulców. Wtedy przyszedł kapitan i powiedział, "nie wygląda to dobrze, zaczekajcie tutaj" (naprawdę komfortowo).[...] Pomyślałem że LAX wybuchłby czy coś w tym rodzaju. Wróciliśmy do wejścia i czekaliśmy na postoju. Kapitan znowu przyszedł i powiedział że pompa hydrauliczna uległa uszkodzeniu podczas startu i musi zostać naprawiona. Siedzieliśmy tam przez długi czas podczas gdy oni pracowali w samolocie.[...] Gdy samolot był gotowy do lotu przyszedł inny kapitan i zamiast nas uspokoić powiedział coś zupełnie przeciwnego. Powiedział, "szczerze mówiąc nawet nie ustaliliśmy problemu (?!!), w samolocie jest 8 pomp hydraulicznych i tylko jedna nie działa i można spokojnie lecieć bez niej." Powiem tyle, że nie pomogło to moim kumplom z zespołu. Zrezygnowali z lotu. Znowu wróciliśmy do wyjścia i czekaliśmy 1,5 godziny aż załoga wśród ponad tysiąca bagaży znajdzie bagaż zespołu. Plotki o tym co się stało szybko rozniosły się po kabinie i wszędzie było słychać rozmowy o głupim zespole, który się przestraszył i wysiadł z samolotu. Naturalnie to opóźnienie oznaczało to że praktycznie wszystkim przepadł lot do Londynu ze mną włącznie. Czemu zostałem ? Ciężko i solidnie pracuję i nie chciałem stracić całego dnia promocji w Niemczech, a moja biologiczna mama miała tam być tego jednego dnia i nie chciałem stracić zobaczenia i porozmawiania z nią po raz pierwszy od ponad pięciu lat. Reszta lotu była dla mnie straszna ponieważ żałowałem że może powinienem był zrezygnować. Przy każdym gwałtownym uderzeniu i powolnym opadaniu myślałem EEEK! Co ja tu robię, powinienem był wysiąść. Rozumiem czemu zespół zrezygnował, wierzcie mi, naprawdę mieli powód by się bać. Tak czy owak, przybyłem do Londynu naprawdę póżno i przegapiłem mój lot i musiałem zostać przerzucony do innej linii lotniczej i czekać jakieś 5 godzin. Nie martwiło mnie to ponieważ na londyńskim lotnisku Heathrow jest dużo sklepów ;o). Z powodu tego co się zdarzyło musiałem znosić bezczelne spojrzenia innych pasażerów mojego lotu. Ale co moglibyście zrobić ? Przybyłem do Niemiec bardzo póżno i bardzo mało spałem. Zespół przyjechał dzień potem jak zrobiłem wszystko sam. Nawet sam akustycznie wykonałem Adrienne w telewizji muzycznej (VIVA Interaktiv - przyp. tłum.) co bez Aarona brzmiało dziwnie, ale wszystko poszło cool.


Zespół, moja mama i ja poszliśmy na koncert Avril Lavigne w tym małym klubie w Kolonii. Koncert był wspaniały i miałem szansę przywitać się z nią i pogratulować jej sukcesu. Obydwoje jesteśmy w wytwórni BMG. Miałem okazję spotkać jedną z naszych największych niemieckich fanek, naprawdę była bardzo słodka. Potem wiele wywiadów prasowych i TV i mieliśmy lecieć do Paryża, ale oczywiście coś musiało pójść nie tak. Zorientowaliśmy się że przez pomyłkę zarezerwowaliśmy lot gównianym śmigłowcem. Jedyną zasadą której przestrzegamy podczas trasy jest nie latanie śmigłowcami. Miałem zbyt wiele złych doświadczeń w tym względzie, poza tym wtedy pogoda była gówniana i padał deszcz więc naprawdę nie chciałem lecieć. Pamiętacie historię którą opowiedziałem w innym pamiętniku z naszej pierwszej europejskiej trasy kiedy lecieliśmy do Włoch tym samolotem zwanym the "Fokker" i to był najgorszy samolot i najstraszniejsza podróż wszechczasów ? Tak, to był pieprzony "Fokker", a nawet jeszcze gorzej. Więc wszyscy rzucaliśmy monetą i stwierdziliśmy że jeśli wypadnie orzeł to polecimy, a jeśli reszka to pojedziemy. Wypadł orzeł i wszyscy stwierdziliśmy, "niech to szlag, to pocałunek śmierci, już widzę te nagłowki: The Calling zginęli w katastrofie samolotu tej nocy nad Holandią, a o locie zadecydował rzut monetą". Więc Aaron, Billy, dziewczyna z BMG i ja zdecydowaliśmy się pojechać...daleko.


WypożyczyliPmy fajne nowe BMW, dzięki któremu nieĽle się bawiliPmy jad+/-c Autobahn`em (taka autostrada biegn+/-ca przez Niemcy i pare innych krajów BEZ limitu prędkoPci). To była wycieczka, która trwała prawie 9 godzin, czyli 5 godzin za długo. Zapytacie, dlaczego? Powiedzmy, że trochę zabł+/-dziliPmy... w Niemczech, i w Belgii, i w Holandii, i we Francji. Na końcu zdaliPmy sobie sprawę, że jechaliPmy przez 4 godziny w złym kierunku, więc zawróciliPmy robi+/-c zwrot w kształcie litery U. Najpierw zgubiliPmy się w Belgii na drodze o nazwie "pierPcień"...z jakiegoP powodu jeĽdziliPmy w kółko...Wiem, jestePmy spóĽnieni (w rozwoju). [...] Jedn+/- rzecz+/-, której wam nie polecam jest wystawianie głowy przez szyberdach przy takiej prędkoPci. Ja spróbowałem i prawie się zabiłem. [...] ZatrzymaliPmy się, aby coP zjePć i jeszcze raz się zgubić. Na kolację wypiłem niePwieże mleko czekoladowe, po którym poczułem się jeszcze gorzej niż po podróży z Aaron`em. Po 9 godzinach i mnóstwie tak pomocnych telefonów, dojechaliPmy do Paryża. Poszedłem spać około 5 rano, a następnego dnia wygl+/-dałem jak jakieP zombie. Wspaniale było widzieć tych wszystkich fanów we wszystkich krajach, w których byliPmy. W Paryżu dziewczyna, Karima jak s+/-dzę, dała mi najfajniejsz+/- gazetkę o nas ze zdjęciami z całego Pwiata, informacjami, których sam nawet nie znałem i nawet ze stron+/- poPwięcon+/- Ferrari! JestePcie walnięci, ale ja to kocham.



Po Paryżu pojechaliPmy do Rzymu. [...] Były tam setki dziewczyn atakuj+/-cych nas w TRL i goni+/-cych nas na tych małych skuterach, rzucaj+/-cych się i chwytaj+/-cych wszystko co się dało. Jestem pewien, że mój "sami wiecie co" był dotknięty jakieP 50 razy tego dnia. [...] To było takie dziwne wrócić do Włoch i włóczyć się po tych stylowych uliczkach po tym jak spędziłem tam kawał życia i gdzie dorastali moi rodzice. To było uczucie podobne do tego, gdy wróciliPmy do Los Angeles pod koniec zeszłego roku i cały czas słuchaliPmy naszej piosenki w radiu, ogl+/-daliPmy nasz teledysk w TV i ludzi, tych wszystkich ludzi gromadz+/-cych się na naszych koncertach.


Potem pojechaliśmy do Amsterdamu. Kiedy byliśmy tam wcześniej w tym roku, praktycznie niczego nie zobaczyłem, ponieważ ciężko pracowałem, więc tym razem byłem zdeterminowany zobaczyć przynajmniej jedną nagą prostytutkę stojącą w oknie nad którym świeci wielki czerwony neon, i oferującą wszystko co zechcesz, ponieważ jedyne co umiałem powiedzieć po holendersku, to "nokin in da kokin" (uprawiać seks w kuchni). Amsterdam jest naprawdę piękny, nie zrozumcie mnie źle, ale kiedy poszliśmy do Dzielnicy Czerwonych Latarni, jakkolwiek było to zwariowane i interesujące, prawie poczułem się smutny. Były tam te wszystkie fenomenalnie wyglądające kobiety po prostu sprzedające swoje ciała, wpędzające w choroby i kłopoty za każdym razem kiedy otwierały drzwi dla ciężkiej gotówki. Nienawidzący Amerykanów taksówkarz pomyślał, że zabawnie będzie podrzucić Billy'ego, Nate'a i mnie do specjalnej części dla gejów. Wysiedliśmy i powiedzieliśmy "dzięki, koleś" i kiedy zaczęliśmy się rozglądać, szybko dotarło do nas że sklep "Cockrings" to był dopiero początek. Billy powiedział, UCIEKAJMY! Uciekajmy najszybciej jak się da, zanim dorwą biednego małego Alexa!


Następnego dnia dowiedzieliśmy się, że przypadkiem tak się złożyło, że Lifehouse mieszkali w tym samym hotelu i występowali w tych samych programach (MTV) co my, oh, wspominałem że oni nawet mają teraz naszego dawnego managera? Niestety nie miałem okazji widzieć się z Seanem i życzyć mu wszystkiego najlepszego, ale spotkałem Jasona. Wiecie, powiem to raz jeszcze wszystkim fanom Lifehouse którzy to czytają. Nie mam ŻADNYCH problemów z tymi ludźmi, Jason jest niewiarygodnie utalentowany i jestem fanem jego muzyki i nie chcę żadnych złośliwości między nami. Byłem i jestem tylko człowiekiem, który ma uczucia, a moje zostały zranione z obu stron. Ale nie trzymam w sobie złości i życzę im wszystkiego najlepszego w przeciwieństwie do tego co mówią co niektórzy.


A teraz doszliśmy tam gdzie teraz jestem, do Szwecji. JEST ZA ZIMNO! Ale bardzo lubię Szwecję... może to nawet jeden z moich ulubionych momentów w ogóle. Tutaj jest dobre jedzenie, urocze dziewczyny, piękna sceneria, wspaniali fani (MAYO dajesz czadu! Neon "Alex" jest zajebisty) i urocze dziewczyny...oh, już o tym mówiłem. Wczoraj kiedy tu przyjechaliśmy poszliśmy do naprawdę fajnej restauracji i dużo wypiliśmy. [...]


W końcu zobaczyliśmy ukończone video "Could It Be Any Harder" i jeśli chodzi o nasze clipy to po raz pierwszy jestem bardzo szczęśliwy. Ten teledysk sprawi że coś poczujecie, jest bardzo głęboki[...]. Wy zobaczycie go pierwsi tak jak obiecałem, więc usiądźcie mocno i przygotujcie się na nasz końcowy atak który uczyni video The Calling nr 1!


Teraz zamierzam spać tak długo jak to możliwe i lenić się przez cały dzień, po odwiedzeniu pięciu krajów w niecały tydzień też bylibyście nieco wypompowani. Do usłyszenia wkrótce! All the love!


Nigdy nie będący dobry z gramatyki,


dnaB xelA